NEWSLETTER

Najnowsze wiadomości ze strony na maila!

  

KONCERTY

10.10
22.10
28.10
28.11
Warszawa
Lublin
Radom
Świdnik


Marek Dyjak na myspace.com

Strefa Piosenki
Koncert w Zielonej Górze.
O wczorajszym koncercie w Zielonej Górze przeczytać można w Gazecie Lubuskiej, tekst napisany przez Zdzisława Haczka zatytułowany jest "Bard Marek Dyjak złożył hołd swoim zielonogórskim miłościom". Zapraszam do czytania . Zdjęcia są wykonane również przez Zbigniewa Haczka.

Komentarzy: 15
27 Lutego 2010,
spontaneo @ 28 Lutego 2010 04:30 pm
jeszcze raz dziękuję, Marku...pięknie było...i zawsze warto Cię usłyszeć, czy to w Bolesławcu czy...gdziekolwiek....jakkolwiek...
yoahna @ 28 Lutego 2010 05:17 pm
A ja bym powiedziała:
"Mówię ci, choć ty być może wiary nie dasz
Ale nie wszystko jest na sprzedaż
Nie, nie, nie wszystko jest na sprzedaż"
Myślę,że Marek jest dalej Markiem i nadal żyje,tym co śpiewa,ciągle jest w nim ta aż bolesna autentyczność...nie jest to jednak dobre dla artysty,oni mają "cieńszą skórę",niż zwykli zjadacze chleba,to boli.Może więc niech jest trochę na zewnątrz,obok, byle tylko był...
Dzięki wielkie Marku,za spotkanie.Bywaj zdrów!
mimo @ 28 Lutego 2010 07:17 pm
Pierwsze spotkanie z Markiem Dyjakiem. Dziękuję za niezapomniany wieczór - szkoda, że taki krótki. Pozdrowienia z Zielonej Góry :)
spontaneo @ 01 Marca 2010 07:38 am
...kiedykolwiek...czekam na kolejne spotkanie...pozdrawiam!:)
@ 02 Marca 2010 03:14 am
Nie komentuję koncertu - na prośbę Marka płytę. Wszystko super aranżacje śpiew, ja jednak tęsknię za starym gitarowym Dyjakiem i większą ilością nowych utworów, czytałem jednak, że takowe pojawią się na koncertowej. Czekam niecierpliwie i kibicuję:)
Miś Uszatek @ 02 Marca 2010 04:06 pm
Ładna cenzura tu panuje. Dlaczego skasowano mój komentarz? Bo nie był pochlebny? Wyraziłem w nim moje subiektywne zdanie. STOP CENZURZE!
ppage @ 02 Marca 2010 04:32 pm
@Miś Uszatek
Chętnie bym odpowiedział panu na maila ale zrobię to tutaj. Sugerował pan że Marek \"olał\" koncert, powiem tylko że śpiew Marka nie jest normalnym śpiewaniem - on śpiewa całym sobą, i zawsze śpiewa tak długo na ile mu śiły starcza, raz godzine a raz dwie. Na koncert w ZG przyjechał już 2 dni wcześniej bo bardzo mu zależało na tym koncercie, chodź był bardzo rozchorowany chciał bardzo zaśpiewać.
Takie komentarze są po prostu obraźliwe dla muzyka który wkłada całe serce w koncerty i bardzo szanuje swoją publiczność.
yoahna @ 02 Marca 2010 07:07 pm
Uszatek najwyraźniej spodziewał się,że Marek jest pop-piosenkarzem, co to będzie wołał do publiki "hej!hej!teraz wy!", a na koniec będzie rozdawał autografy i pozował do zdjęć szczerząc się...To inna bajka, na szczęście
@ 02 Marca 2010 07:40 pm
I znowu nie o koncercie, jednak polemika między Uszatkiem a Administratorem strony skłoniła mnie do skreślenia tych kilku zdań. Z powodów osobistych, o których nie zamierzam tu mówić, gwarantuję, że ostatnia rzeczą, którą można o Marku powiedzieć jest to, że lekceważy publiczność. Myślę, że problem leży gdzie indziej. Nie jestem zwolennikiem cenzury, jednak ktoś te stronę założył i jako autor ma prawo kształtować ją wedle własnego pomysłu. Niech użytkownik Uszatek założy własną stronę, tam zapewne nie będzie cenzurowany. Ostatnio Marek stał się „modny”, pytanie tylko czy ludzi interesuje jego śpiewanie, czy historia. Nie byłem na ostatnim zielonogórskim koncercie, ale zastanawiam się ilu z przybyłych, było tam spotkać się z Markiem i jego muzyką, a ilu przyszło tylko po to, aby zobaczyć „zmartwychwstałego pijaka”. Dla wielbiciela (słowo fan źle mi się kojarzy) najważniejsze jest, by łapać każdą chwilę, każdą nutę, ponieważ jest niepowtarzalna. Jeśli natomiast przychodzę na występ ze stoperem i przeliczam wydane złotówki na minuty, to artysta ma prawo poczuć się jak małpa w cyrku i z tego cyrku wyjść. Kiedy czytałem wywiady i artykuły bardzo zabolał mnie fakt, że wielu tak zwanych fanów, martwiło się, że trzeźwy Dyjak utraci swój dar, zamiast martwić się, że może go wkrótce zabraknąć…
Miś Uszatek @ 02 Marca 2010 10:47 pm
Jestem fanem Marka od długiego czasu. Nie słucham go bo jest modny. Słuchałem go jak pił i słucham go teraz. Jak najbardziej życzę mu dobrze. Wyraziłem swoje subiektywne zdanie w tym komentarzu i nie wydaje mi się, że kogokolwiek w nim obraziłem. Fakt - nie wiedziałem, że Marek był chory i z tego powodu szacunek dla Niego.

yoahna: Słucham marka od wielu lat, mam jego wszystkie płyty, byłem na wielu koncertach. Zapoznałem z jego muzyką wiele ludzi, przyprowadzałem ich na koncerty. Wiem czego się spodziewałem i częściowo to dostałem.

ppage: Marek szanuje publiczność - nazywa ją przyjaciółmi ale nie rób z niego świętoszka.

Nie chcę być internetowym trolem ale napiszę to co myślę: drodzy adwokaci, wyznawcy, czciciele... proponuję aby zmienić przycisk, który służy do wysyłania komentarzy na "Dodaj pochlebny komentarz". Pomyślcie też o rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego ;)
@ 02 Marca 2010 11:10 pm
Nikt tu nie jest adwokatem, a wyznawcy, czciciele czemu nie? Nie chodzi tu o wyliczanie ile się ma płyt itp. "Wiem czego się spodziewałem i częściowo to dostałem"
Skoro masz tak konsumpcyjne podejście to Twoje zdanie jest jak najbardziej zrozumiałe, ale ja wolę muzykę przeżywać nie zjadać więc się nie porozumiemy:)
Miś Uszatek @ 03 Marca 2010 03:39 am
Ja nie wyliczam płyt po to by się tym chlubić tylko po to, żeby pokazać yoahna, że Marek Dyjak nie jest mi obcy i nie spodziewałem się gwiazdy POP - nie wiem zatem czemu sądzisz, że ja muzykę zjadam i mam konsumpcyjne podejście. No ale jak napisałeś - prawdopodobnie się nie porozumiemy.
Angelika @ 03 Marca 2010 07:48 am
Moje obiektywne zdanie w tym temacie jest takie że komentarz NIE POWINIEN zostać skasowany i przyznam iż jestem zaskoczona że tak właśnie się stało. Ciekawa jestem czy na prośbę Marka czy zrobił to sam Administrator-który owszem-ma prawo kreować swą stronę jak chce-ale bez przesady;) Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie-nie był to chamski tekst itp-ot czyjeś subiektywne odczucie. Radziłabym więc trochę dystansu do takich opinii bo o wiele gorzej wygląda manipulowanie komentarzami niż jeden niezbyt pochlebny wpis;) Żeby była jasność-jestem jak najbardziej ZA Markiem i nawet wdałam się w pn w polemikę z Uszatkiem w której wystąpiłam w roli adwokata;) niestety rozpisałam się jak zwykle i w końcu tego nie wysłałam-tak jak i potem w innym miejscu to samo-walnęłam epistołę na 5.5tys znaków a to raczej nie miejsce na takie osobiste wynurzenia-więc znowu skasowałam mimo iż pisałam 2h-potem zaczęłam pisać na temat tej kasacji komentarza i tekst przepadł już wbrew mej woli tym razem-czyli w sumie X GODZIN pisaniny bez sensu-obłęd-dlatego często odpuszczam w ogóle nie dotykając się do pisania mimo że wielokrotnie różne rzeczy CHCIAŁAM napisać-i po liście otwartym Marka, i po koncercie w Wawie, i zapytać Piotra o kilka rzeczy etc etc.. No ale mniejsza z tym bo znowu zbaczam z tematu.. Przyznam że w tym momencie trochę zbiło mnie z tropu iż Uszatek jest wieloletnim fanem Marka bo gdy pisałam w pn to myślałam że to raczej jakiś przypadkowy człowiek-z tych co to przeczytali artykuł i polecieli po płytę czy na koncert bo sensacyja wielka! Może ja mam in podejście bo od x lat miałam kontakt z nałogami/nałogowcami a pierwszego samobójcę poznałam 20lat temu-i miał on zaledwie kilkanaście lat-więc na mnie te akurat fakty nie robią wrażenia w sensie sensacji o której wspomniał Damian-są jedynie dopełnieniem pozwalającym mi lepiej zrozumieć pewne rzeczy. U mnie wpierw była audycja z której jakieś tam wrażenia opisałam-a dopiero potem artykuł-a potem koncert-po którym po prostu pękłam-ryczałam 3dni-ale nawet nie będę próbowała tego tłumaczyć bo gdzieśtam komuśtam próbowałam i wyszedł z tego żałosny bełkot-słowa mają jednak ograniczenia. A ponadto ja piszę ponoć takimi skrótami myślowymi że tylko ja wiem o co mi chodzi tak naprawdę a interpretacje bywają różne (proszę wziąć poprawkę na to;) zresztą to częste przy esach/mailach/komentarzach etc. Tak samo apropos Ciebie Uszatku-JAKIE właściwie były Twe oczekiwania? I nie wykręcaj teraz kota ogonem że szacunek dla Marka jeśli był chory etc-trochę odwagi-Marek ponoć ceni szczerość więc tym bardziej powinien cenić wszelkie szczere wypowiedzi-dlatego ta kasacja komentarza mnie zaskoczyła-ale myślę iż to nadgorliwość naszego młodego Administratora;)* A faktycznie-bez ślepej gloryfikacji, fałszywych pochlebstw, zbytniego nadęcia-bo np w niektórych artykułach widzę że autorzy tak cholernie chcieliby być orginalni, błysnąć wirtuozerią słowa-no bo w sumie faktycznie-co napisać? Powtarzanie wciąż tych samych słów i zachwytów nie ma sensu.. Nawet żartobliwie stwierdziłam że może i db że wreszcie jakiś negatywny koment-jakaś odmiana-a nie tylko peany-i w końcu naszemu artyście woda sodowa do głowy uderzy;) choć już lepiej niech mu uderza sodowa niż ognista;) A więc dzielmy się opiniami, dyskutujmy, wyrażajmy swe zdanie-otwarcie-od serca, i dajmy do tego prawo innym. Amen;) Myślałam że może brak Ci Uszatku po prostu pewnej wrażliwości ale skoro jesteś wieloletnim fanem Marka to nie wiem co myśleć.. Chyba że z tych co to kupili płyty bo modne słuchać Dyjaka-takie dekadenckie i w ogóle cool:> Nawet jeśli Marek miał słabszy dzień-co jest rzeczą ludzką-zresztą w przypadku Marka trzeba też wziąć poprawkę na pewne sprawy-ale może ja po prostu rozumiem niektóre rzeczy lepiej niż inni bo wiem co to tkwić w niewoli ciała (jak i umysłu) i moja syt jest nawet gorsza od Marka-wręcz 'zazdroszczę' mu wielu rzeczy bo wcale nie jest takim straceńcem, przegranym człowiekiem etc-z MEGO pktu widzenia-bo ktoś kto wiedzie tzw normalne życie popatrzy pewnie na mnie jak na wariatkę.. Cóż-jestem wariatką-nie ukrywam-ale tu akurat mam uzasadnienie dla swych słów;) Ludzie często nie doceniają tego co mają- a zawsze może być gorzej, dużo gorzej.. Ważne więc to co TU i TERAZ, co było to było, co będzie to będzie.. i tak za 2lata koniec świata;) Ja np chciałabym choć ten rok-dwa pożyć normalnie, przeżyć parę fajnych chwil, bo od lat żyję (żyję?raczej więdnę/wegetuję) w samotności 4ścian-i gdyby przyszło mi dziś umierać to nawet nie miałabym żadnych fajnych wspomnień-tylko żal i gorycz straconych złudzeń, niewykorzystanych możliwości, bezpowrotnie zmarnowanego czasu, przegranego życia.. O f*ck! ale przysmęciłam-sorki:) Nie znasz Marku jakiejś cudownego lekarstwa które pozwoli zerwać się jeszcze raz?;) A wracając do tematu-nie wierzę że Marek odbębnił koncert bez żadnych emocji-bo emocje to właśnie to czym Marek poraża najbardziej.. i do tego wystarczy czasem sam wyraz oczu.. Tak się złożyło że śpiewając w Wawie niektóre piosenki (i to w dodatku te które robią na mnie jakieś tam szczególne wrażenie) Marek patrzył własnie na mnie!:) Ot przypadek-patrzył po prostu na wprost-pewnie nawet nie widział mnie dokładnie w ciemności-zwłaszcza moich oczu-a jednak było to coś niesamowitego.. Jego smutne oczy.. i moje smutne oczy.. jak rozmowa bez słów.. porozumienie dusz.. WytrzymałamDzielnieTenDialogNieSpuszczającWz
roku-JedyniePodczasBrawKryjącŁzęZaKrawędziąS
zkła;) MiałamTeżOgromnąPotrzebęPogadaniaZMarkiemAle
... Chwila!MiałoByćKrótkoIBezWywnętrzania:)
@ 03 Marca 2010 03:09 pm
ludzie - zachowujemy sie jak w naszym sejmie.
Marek, rób swoje... takich uszatków bedzie wiecej... i nic z tym nie zrobimy
yoahna @ 03 Marca 2010 07:03 pm
Marka nie trzeba bronić, jego talent go broni.
Ale każdy ma prawo do bycia za czy przeciw, ja nie kryję,że jestem oczywiście ZA,mam po temu powody:)
Uszatku,bez urazy,jeśli znasz Marka od lat, to powinieneś był się spodziewać i tego,że nie będzie śpiewał kilka godzin. Wiesz jak to się trzeba wybebeszyć, wypluć, wywrócić podszewką na zewnątrz,przeżywa się każdą nutę i słowo, jest tym,co
śpiewa...ale może ja tak czuję,bo jestem nadwrażliwa,że inna to pewne:)
Lepiej czuć niedosyt niż się przeżreć.
Angelika,Marek wyłapuje w tłumie fale,wyczuwa ludzi:) Jak zaczyna śpiewać i spojrzy na ciebie,to czujesz się pod ścianą, prześwietlona...Kiedy usłyszałam na żywo, z bardzo bliska "Niebieską piosenkę" i "Jednym szeptem"...to poczułam to aż w szpiku,...(oryginalne wykonania,przy całym szacunku dla twórców, stały się blade i płaskie).
Imię/Nick: (wymagane)
E-mail:

| Nie pamiętaj